Poszukiwania w upale i trudnym terenie
Wielkopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza opisała w mediach społecznościowych akcję poszukiwawczą, która odbyła się w upalną niedzielę. Temperatura w cieniu sięgała wtedy 40 stopni, a działania dotyczyły 50-latka z powiatu konińskiego.
- "To była walka z czasem i morderczym upałem. Każda minuta decydowała o życiu zaginionego 50-latka z powiatu konińskiego. Ta akcja pokazała ogromną rolę lokalnej społeczności, rodziny, strażaków, policjantów oraz naszych ratowników WGPR. Gdy liczył się czas, do działań z naszego ramienia natychmiast ruszyły wyspecjalizowane zespoły: WGPR Słupca (2x dron), WGPR Ostrów Wielkopolski (2x dron)" - relacjonują ratownicy Wielkopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej.
Dron wskazał miejsce, gdzie był zaginiony
Po kilku godzinach akcji jeden z pilotów drona dostrzegł na ekranie „kropkę” na bagnistym obszarze. To tam znajdował się wycieńczony 50-latek, oddalony o około 400 metrów od najbliższej drogi.
- "Znajdował się w odległości około 400 metrów od najbliższej drogi. Ze względu na specyfikę terenu, proces ewakuacji musiał zostać precyzyjnie podzielony na kilka etapów" - wyjaśniają ratownicy.
Ewakuacja przebiegała etapami
Na miejsce najpierw weszli strażacy ubrani w suche skafandry, które zabezpieczały ich w podmokłym terenie. To oni wydostali mężczyznę z najtrudniejszego odcinka, pokonując z nim około 150 metrów.
- "W miejscu, gdzie grunt stał się stabilniejszy, mężczyznę przejął zespół na pojeździe typu ATV (quad), przewożąc go przez kolejne 300 metrów" - relacjonuje Wielkopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza.
Quadem poszkodowany został przetransportowany do asfaltowej drogi, gdzie czekała karetka. W działania zaangażowali się strażacy, ratownicy, policjanci, załoga pogotowia i inne osoby, a życie mężczyzny udało się uratować.
- "Podczas całego tego skomplikowanego procesu bezzałogowe statki powietrzne (drony) okazały się nieocenionym wsparciem. Pozwoliły zespołom precyzyjnie wyznaczyć najbezpieczniejszą drogę ewakuacji, a także na żywo monitorować pozycję ratowników i stan poszkodowanego. Co więcej, kiedy nad rozlewiskami zapadł zmrok, drony nie przerwały pracy - ich reflektor (szperacz) oświetlał z góry zespół ewakuacyjny, wskazując drogę w ciemnościach." - przekazali ratownicy Wielkopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej.
Ratownicy apelują, by w czasie upałów unikać samotnych, dalekich spacerów. Jeśli wyjście jest konieczne, warto zabrać zapas wody, naładowany telefon i pozostać w kontakcie z bliskimi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.