Sprawa Marka M. wróciła po kilkunastu latach
O tej sprawie epoznan.pl informował już wcześniej. Jak przypomniano, postępowanie ma początek w 1998 roku, gdy w kwietniu rozpoczęto poszukiwania zaginionego Marka M. W tamtym czasie nie udało się go odnaleźć ani ustalić, co się z nim stało. Do materiału wrócono dopiero po kilkunastu latach. Ponowna analiza zebranych danych i sięgnięcie po nowe źródła dowodowe zmieniły kierunek śledztwa.
Jak wyjaśniał latem ubiegłego roku prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu: "Sprawa ma swój początek w 1998 roku. Wtedy to w kwietniu wszczęto poszukiwania zaginionego Marka M. Wówczas nie udało się go odnaleźć i ustalić, co się z nim stało. Kilkanaście lat później ponownie przeanalizowano zebrane dane, a także sięgnięto do nowych źródeł dowodowych. Doprowadziło to do przyjęcia wersji śledczej wskazującej, że mężczyznę zamordowano".
Śledczy odtworzyli ostatnie godziny życia zaginionego
Zeznania świadków oraz wyjaśnienia podejrzanego Piotra Z. pozwoliły ustalić, co działo się w ostatnich godzinach życia Marka M. Według ustaleń, mężczyzna został wywieziony do lasu w okolicy Rożnowa i Kowanówka. Tam został pozbawiony życia przez duszenie i uderzenia metalowym lewarkiem w głowę. Później ukryto ciało, a jego rzeczy wyrzucono do rzeki.
Prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu mówił: "Został on wywieziony do lasu w okolicy Rożnowa i Kowanówka. Tam pozbawiono go życia, dusząc rękoma i uderzając metalowym lewarkiem w głowę. Ciało zamordowanego ukryto, a należące do niego rzeczy wyrzucono do rzeki. Motywem zabójstwa była chęć zatuszowania udziału Piotra Z. i Macieja P. w procederze wyłudzania pieniędzy z banków za pomocą czeków bez pokrycia. Pomimo zakrojonych na szeroką skalę czynności poszukiwawczych z udziałem biegłych, do chwili obecnej nie odnaleziono zwłok Marka M."
Prawomocny wyrok dla Macieja P.
Piotr Z. przyznał się do zabójstwa. Nie ujawnił jednak, czy działał sam. Zgromadzony materiał dowodowy wskazywał, że w zbrodni miał mu pomagać Maciej P., który nie przyznał się do winy. Obaj zostali oskarżeni o zabójstwo.
Jak podaje Radio Poznań, w sprawie zapadł prawomocny wyrok. Piotr Z. został wcześniej skazany na 15 lat więzienia i nie odwołał się od wyroku. Sąd Apelacyjny utrzymał natomiast w mocy orzeczenie wobec Macieja P. Zgodnie z nim ma on spędzić w więzieniu 14 lat.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.