Mieszkańcy wskazują na stan nawierzchni i uciążliwy zapach
Do redakcji trafiła wiadomość od Czytelnika dotycząca stanu nowej nawierzchni na części ulicy Dojazd. Jak opisał, jezdnia po remoncie ma przypominać smar lub rozgrzaną smołę. Według jego relacji w czasie upałów materiał robi się bardzo lepki i przykleja się do opon samochodów. Zwrócił też uwagę na intensywny, duszący i nieprzyjemny zapach unoszący się z jezdni.
"Na części jezdni została położona nowa nawierzchnia, która obecnie przypomina smar lub rozgrzaną smołę. W czasie upałów materiał staje się bardzo lepki, przykleja się do opon samochodów, a z jezdni unosi się niezwykle intensywny, duszący i nieprzyjemny zapach. Wygląda to bardziej jak bagno z rozgrzanego asfaltu niż prawidłowo wykonana droga. Rozumiemy, że wysokie temperatury mogą wpływać na świeżo wykonaną nawierzchnię, jednak trudno uwierzyć, że prawidłowo wykonana droga powinna zachowywać się w taki sposób. Rodzi się pytanie, czy zastosowano materiał odpowiedniej jakości oraz czy prace zostały wykonane zgodnie z obowiązującymi normami. Nasz niepokój jest tym większy, że w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się przedszkole. Codziennie przebywają tam małe dzieci, ich rodzice oraz pracownicy. Wszyscy muszą znosić bardzo uciążliwy zapach, a mieszkańcy zastanawiają się, czy zastosowany materiał jest w pełni bezpieczny" - czytamy w wiadomości od Czytelnika.
ZDM: prace wykonano zgodnie ze specyfikacją
W sprawie redakcja zwróciła się o komentarz do Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. Rzeczniczka instytucji przekazała, że remonty cząstkowe nawierzchni ulic są prowadzone zgodnie z obowiązującymi specyfikacjami technicznymi oraz wymaganiami technologicznymi dotyczącymi używanych materiałów.
"W pierwszym okresie po wykonaniu napraw, zwłaszcza podczas upałów, może dojść do uplastycznienia lepiszcza asfaltowego. Jest to zjawisko charakterystyczne dla materiałów bitumicznych i nie przesądza o trwałości wykonanej naprawy. Po odpowiednim związaniu i zagęszczeniu mieszanki nawierzchnia uzyskuje zakładane parametry użytkowe" - tłumaczy Agata Kaniewska.
Po upałach ma zostać przeprowadzona kontrola
Zarząd Dróg Miejskich zapowiada, że sprawa nie zostanie bez dalszej weryfikacji. Agata Kaniewska poinformowała, że po ustaniu wysokich temperatur stan wykonanych prac zostanie sprawdzony. Jeśli okaże się to konieczne, wykonawca będzie miał uzupełnić naprawiane miejsca odpowiednim materiałem.
"Po ustaniu wysokich temperatur sprawdzimy stan wykonanych prac i jeśli będzie taka potrzeba, wykonawca uzupełni naprawiane miejsca odpowiednim materiałem" - dodała Agata Kaniewska.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.