Incydent podczas festynu pod Kaliszem
Do zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku podczas rodzinnego festynu pod Kaliszem. Jak wynika z przekazanych informacji, 37-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego organizował tam odpłatne loty śmigłowcem Robinson R44. Podczas jednego z takich przelotów maszyna zerwała linię średniego napięcia.
O sprawie wcześniej informowano już w publikacji serwisu. Incydent dotyczył jednego z odpłatnych lotów wykonywanych w trakcie wydarzenia, które pilot organizował dla uczestników festynu.
Prokuratura przedstawiła dwa zarzuty
Sprawą zajęła się Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. To zapoczątkowało śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Kaliszu. Jak podaje portal ostrow24.tv, prokurator przedstawił 37-letniemu pilotowi dwa zarzuty.
Pierwszy z nich dotyczy wykonywania lotów statkiem powietrznym, który nie miał wymaganej zdatności do lotu. Drugi zarzut odnosi się do braku ważnej licencji lub świadectwa kwalifikacji.
Śledztwo wciąż trwa
Postępowanie nie zostało jeszcze zakończone. Śledczy nadal czekają na wszystkie opinie ekspertów, które mają pozwolić na ostateczną ocenę prawną tego zdarzenia i ewentualne przedstawienie kolejnych zarzutów.
Na tym etapie postępowanie pozostaje w toku. Prokuratura nie zakończyła jeszcze analizy wszystkich okoliczności sprawy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.