Sprawa operacji 24-letniej pacjentki
Sprawę w lutym opisała "Gazeta Wyborcza". Chodzi o 24-letnią pacjentkę, która trafiła do Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w kwietniu 2024 roku z powodu bólu brzucha. Z przekazanych informacji wynika, że spodziewała się usunięcia jednego jajnika. Podczas operacji usunięto jednak oba jajniki, macicę i jajowody.
Według doniesień decyzja o rozszerzeniu zabiegu miała zapaść przed uzyskaniem wyników badania histopatologicznego. Pojawiły się też wątpliwości dotyczące zapisów w dokumentacji medycznej. O zakresie przeprowadzonej operacji pacjentka miała dowiedzieć się dopiero po czterech dniach.
Przed sądem stanął prof. Dariusz Sz.
Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces prof. Dariusza Sz.. Ginekolog został oskarżony o usunięcie młodej pacjentce narządów rodnych bez medycznego uzasadnienia oraz bez jej świadomej zgody.
"Ratowałem przede wszystkim życie i bezpieczeństwo pacjentki" — powiedział lekarz cytowany przez "Głos Wielkopolski".
Jak wyjaśniał, decyzję podjął na podstawie wyników badań i obrazu śródoperacyjnego. Wskazywał między innymi na dużego guza, płyn w jamie brzusznej, zmiany w drugim jajniku oraz powiększone węzły chłonne. Według oskarżonego przesłanki te miały świadczyć o zagrożeniu życia pacjentki.
"W trakcie zabiegu byłem całkowicie przekonany, że mam do czynienia z rozsianym procesem nowotworowym" — mówił oskarżony.
Kolejna rozprawa została wyznaczona
Prof. Dariusz Sz. podtrzymuje, że działał w sytuacji zagrożenia życia pacjentki. "Jest mi bardzo przykro z powodu cierpienia pacjentki, ale nie jest ono skutkiem mojego zawinienia, lecz choroby nowotworowej" — powiedział przed sądem.
Kolejna rozprawa w tej sprawie została wyznaczona na wrzesień.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.