Dym nad domem w Napachaniu
Do zdarzenia doszło 18 czerwca w podpoznańskim Napachaniu. Policjanci st. sierż. Alicja Gontarz i sierż. Andrzej Wilhelm z Komisariatu Policji w Tarnowie Podgórnym podczas patrolu zauważyli dym wydobywający się z domu jednorodzinnego przy ul. Starzyńskiej. Na miejscu zastali zaniepokojonych sąsiadów. Jak przekazali, wewnątrz budynku przebywał mężczyzna, którego życie mogło być zagrożone.
"Gdy dotarli na miejsce, zastali zaniepokojonych sąsiadów, którzy poinformowali ich, że wewnątrz budynku znajduje się mężczyzna i istnieje realne zagrożenie dla jego życia" — opisuje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Policjanci weszli do zadymionego budynku
Mundurowi powiadomili dyżurnego policji oraz służby ratunkowe. Jednocześnie zdecydowali, że natychmiast wejdą do zadymionego domu. Po wyważeniu drzwi rozpoczęli przeszukanie wnętrza. W jednym z pomieszczeń znaleźli 53-letniego mieszkańca posesji.
"Widząc jednak, że każda sekunda może decydować o ludzkim życiu, podjęli decyzję o natychmiastowym wejściu do budynku. Po wyważeniu drzwi rozpoczęli przeszukanie zadymionego wnętrza. W jednym z pomieszczeń odnaleźli 53-letniego mieszkańca posesji. Mężczyzna był nieprzytomny, miał utrudniony oddech, słabo wyczuwalny puls oraz widoczne obrażenia w postaci poparzeń w okolicy oczu. Funkcjonariusze niezwłocznie ewakuowali go na zewnątrz i rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej" — dodaje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Źródłem ognia był garnek z płonącym olejem
Jak wynika z relacji policji, po ewakuacji poszkodowanego funkcjonariusze ustalili przyczynę pożaru. Na włączonym piekarniku pozostawiono garnek z płonącym olejem. Ogień sięgał niemal sufitu, a dym objął znaczną część budynku. Policjanci ugasili źródło ognia i wynieśli garnek na zewnątrz.
"Po ewakuacji poszkodowanego policjanci ustalili źródło pożaru. Okazał się nim pozostawiony na włączonym piekarniku garnek z płonącym olejem. Ogień sięgał już niemal sufitu, a zadymienie objęło znaczną część budynku. Funkcjonariusze skutecznie ugasili źródło ognia i wynieśli garnek na zewnątrz, zapobiegając rozprzestrzenieniu się pożaru na kolejne pomieszczenia. Ich zdecydowane działania ograniczyły straty materialne i wyeliminowały dalsze zagrożenie dla mieszkańców okolicy." — przekazuje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
53-latek został przewieziony karetką do szpitala. Na miejsce dotarli też strażacy, którzy zajęli się m.in. oddymieniem budynku. Jak podano, w trakcie interwencji pomocne okazało się także doświadczenie sierż. Andrzeja Wilhelma, który jest również strażakiem ochotnikiem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.