Kradzież łańcuszka w Mielcu. Schował się w budynku komendy

Opublikowano:
Autor:

Kradzież łańcuszka w Mielcu. Schował się w budynku komendy - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Trzypiętrowy budynek z ceglanymi bokami, przed którym stoi zaparkowany policyjny radiowóz.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
AktualnościKradzież łańcuszka w Mielcu zakończyła się zatrzymaniem 29-latka, który po ucieczce z salonu jubilerskiego próbował ukryć się w budynku komendy. Mężczyzna miał zabrać biżuterię wartą 13 850 złotych i liczył, że w tym miejscu uniknie pościgu.
reklama

29-latek trafił w ręce policji po interwencji naczelnika

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek przed godz. 13. Naczelnik Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Mielcu usłyszał przez otwarte okno swojego pokoju krzyki: „pomocy łapcie go", "łapcie złodzieja", "ukradł łańcuszek". Gdy wyjrzał, nikogo nie zauważył. Postanowił więc sprawdzić, co się stało.

Przed budynkiem komendy zwrócił uwagę na siedzącego na schodach 29-letniego mieszkańca powiatu mieleckiego, którego wcześniej znał. Wiedział, że mężczyzna był już karany między innymi za kradzież z włamaniem do zakładu metalowego oraz za kradzież telefonu komórkowego. Jego zachowanie wydało się policjantowi podejrzane. Dlatego podjął wobec niego interwencję.

W jej trakcie 29-latek dobrowolnie wydał złoty łańcuszek, który trzymał w zaciśniętej dłoni. Na biżuterii znajdowały się napisy identyfikujące jeden z salonów jubilerskich w centrum Mielca. To potwierdziło związek mężczyzny z chwilę wcześniejszym zajściem.

reklama

Tak miało dojść do kradzieży w salonie jubilerskim

Jak ustalono podczas czynności, mieszkaniec powiatu mieleckiego był wcześniej w salonie jubilerskim, gdzie pod pozorem zakupu mierzył złoty łańcuszek. W pewnym momencie miał wykorzystać chwilową nieuwagę obsługi. Zabrał biżuterię o wartości 13 850 złotych i wybiegł ze sklepu w kierunku mieleckiej komendy.

Kiedy zobaczył, że biegnie za nim prawdopodobnie pracownica salonu, zdecydował się ukryć w komendzie. Jak później wyjaśnił, planował zgłosić się na dozór, by zyskać czas na przeczekanie sytuacji.

29-latek „był pewny, że nikt nie pomyśli, że po kradzieży sprawca pierwsze co zrobi, to stawi się na Policji” — przekazała podkom. Bernadetta Krawczyk.

Usłyszał zarzut kradzieży

reklama

Podejrzany przyznał, że nie zamierzał kupić mierzonego łańcuszka, ponieważ nie miał żadnych środków finansowych. Jak ustalono, do salonu jubilerskiego poszedł z zamiarem kradzieży, jeśli pojawi się dogodna okazja. 29-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut kradzieży, co stanowi przestępstwo z art. 278 Kodeksu karnego. Za ten czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Mielcu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo