Kontrola drogowa w Borui Kościelnej. Kierująca miała ważny powód

Opublikowano:
Autor:

Kontrola drogowa w Borui Kościelnej. Kierująca miała ważny powód - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Policjant w żółtej kamizelce rozmawia z kobietą siedzącą w samochodzie podczas kontroli drogowej.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
AktualnościKontrola drogowa w Borui Kościelnej zakończyła się nietypowo. Policjanci zatrzymali kobietę za przekroczenie prędkości, ale podczas interwencji okazało się, że kierująca rzeczywiście spieszyła się do domu, gdzie pojawiło się zagrożenie pożarowe.
reklama

Policjanci zatrzymali kobietę za przekroczenie prędkości

W poniedziałek około godz. 11.00 w Borui Kościelnej, na terenie powiatu nowotomyskiego, policjanci drogówki prowadzili kontrolę drogową. Ich uwagę zwróciła kierująca samochodem osobowym, która przekroczyła dopuszczalną prędkość i została zatrzymana do kontroli. Jak poinformowała podkom. Barbara Sobieszek z nowotomyskiej policji, kobieta była wyraźnie zdenerwowana.

Podkom. Barbara Sobieszek z nowotomyskiej policji wyjaśnia: "Kobieta, wyraźnie zdenerwowana, poinformowała funkcjonariusza, że spieszy się do domu, ponieważ chwilę wcześniej otrzymała telefon od sąsiada. Mężczyzna miał zauważyć dym wydobywający się z okna jej domu i zaalarmował właścicielkę o możliwym pożarze".

Na miejscu potwierdziło się zagrożenie pożarowe

reklama

Jak przekazała policja, funkcjonariusze w swojej pracy słyszeli już wiele wyjaśnień od spieszących się kierowców. Tym razem jednak informacja przekazana przez zatrzymaną kobietę okazała się prawdziwa. Policjant ocenił sytuację i pomógł jej jak najszybciej dotrzeć do domu.

Podkom. Barbara Sobieszek dodała: "Policjant szybko ocenił sytuację i pomógł kobiecie jak najszybciej dotrzeć do miejsca zamieszkania. Po przyjeździe na miejsce nie było już wątpliwości - z domu rzeczywiście wydobywał się dym".

Przyczyną było zwarcie elektryczne

Kobieta razem z policjantem weszła do budynku. W jednym z pomieszczeń paliła się podłoga. Źródłem pożaru był promiennik grzewczy przymocowany do drewnianej skrzyni.

Jak podano w komunikacie, zwarcie elektryczne doprowadziło do zapalenia konstrukcji, która spłonęła całkowicie. Ogień nie przeniósł się jednak na stojące obok meble, dzięki czemu skutki zdarzenia nie były większe.

reklama

W komunikacie przekazano: "Sprawcą całego zamieszania był promiennik grzewczy przymocowany do drewnianej skrzyni. Zwarcie elektryczne doprowadziło do zapalenia konstrukcji, która doszczętnie spłonęła. Na szczęście ogień nie zdążył przenieść się na znajdujące się obok meble. Gdyby tak się stało, skutki mogłyby być znacznie poważniejsze."

Po ugaszeniu ognia kobietę pouczono za przekroczenie prędkości. Policja podsumowała, że był to jeden z tych przypadków, w których pośpiech miał realne uzasadnienie.

W komunikacie zaznaczono: "Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że był to jeden z tych przypadków, gdy pośpiech miał wyjątkowo mocne uzasadnienie."

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo