Dąbrowy Krotoszyńskie pod presją zmian. Problem widać dopiero z bliska

Opublikowano:
Autor:

Dąbrowy Krotoszyńskie pod presją zmian. Problem widać dopiero z bliska - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Kobieta robi notatki, a mężczyzna wskazuje małe drzewko w lesie obok tabliczki z napisem Obszar Badawczy.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
AktualnościDąbrowy Krotoszyńskie na pierwszy rzut oka mogą sprawiać wrażenie lasu w dobrej kondycji. Leśnicy i naukowcy od lat obserwują jednak procesy, które dla spacerowiczów często pozostają niewidoczne. Chodzi o zmiany w drzewostanie i warunkach, w jakich rosną dęby.
reklama

Dąbrowy Krotoszyńskie to wyjątkowy obszar dębowych lasów

Na południu Wielkopolski znajduje się miejsce, które wyróżnia się nie tylko w skali kraju, ale też Europy. Dąbrowy Krotoszyńskie są jednym z największych skupisk dębów szypułkowych w Polsce. Występuje tam wiele gatunków zwierząt, roślin i grzybów związanych z lasami dębowymi. Obszar jest też ważnym elementem lokalnego krajobrazu i przyrodniczego dziedzictwa regionu.

Ten krajobraz nie powstał samoistnie. Przez dziesięciolecia kolejne pokolenia leśników wykorzystywały miejscowe warunki siedliskowe i klimat, który w tamtym czasie był sprzyjający. Sadziły dęby, pielęgnowały je i prowadziły gospodarkę leśną. W dużej mierze to właśnie ta praca ukształtowała dzisiejszy obraz Dąbrów Krotoszyńskich.

reklama

Na tym terenie funkcjonują dwa obszary Natura 2000 i kilka rezerwatów przyrody. Lasy pełnią też funkcje ważne dla mieszkańców i odwiedzających. „Te lasy to wyjątkowe miejsce spacerów, wycieczek rowerowych i wypoczynku. To cień podczas upałów. To przestrzeń edukacji dzieci i kontaktu z przyrodą. To również element lokalnego mikroklimatu, który pomaga zatrzymywać wodę deszczową i łagodzić skutki suszy” — podkreśla dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu, Wiesław Krzewina.

Zmieniają się warunki wzrostu dębów

Dąb od dawna kojarzy się z trwałością i odpornością. Obserwacje pokazują jednak, że również ten gatunek odczuwa skutki zmian zachodzących w środowisku. Na kondycję drzew wpływają coraz częstsze i dłuższe okresy suszy, bezśnieżne zimy oraz wyższe temperatury. Warunki, w których rosną dęby, nie są już takie same jak kilkadziesiąt lat temu.

reklama

Jak wynika z opisu sytuacji, nie chodzi o pojedynczy słabszy sezon ani nagłe załamanie stanu lasu. To proces trwający od wielu lat, który ostatnio wyraźnie przyspieszył. W ocenie obserwatorów część drzewostanów coraz gorzej radzi sobie w nowych warunkach i nie nadąża za skalą zmian. Skutki nie zawsze są jednak od razu widoczne dla przeciętnego turysty.

Wiesław Krzewina zwraca uwagę, że istnieje różnica między tym, co dostrzegają odwiedzający, a tym, co widzą leśnicy, naukowcy i przyrodnicy. „Jak patrzę na te dęby to widzę, że musimy działać. Jeżeli podczas spaceru spojrzysz wysoko w korony drzew, możesz zauważyć, że niektóre z nich są bardziej przerzedzone niż pozostałe. W niektórych miejscach widać suche gałęzie, wycieki na korze lub otwory świadczące o obecności owadów korzystających z osłabienia drzew” — wyjaśnia dyrektor RDLP w Poznaniu.

reklama

Leśnicy i naukowcy szukają rozwiązań dla kolejnych pokoleń drzew

Samo obumieranie części drzew i obecność organizmów rozkładających drewno nie jest zjawiskiem niezwykłym. Problem zaczyna się wtedy, gdy podobne objawy pojawiają się na większą skalę. W miejscach, gdzie ubywa drzew, do dna lasu dociera więcej światła, a to sprzyja rozwojowi traw i innej roślinności. Taka konkurencja utrudnia wzrost młodych dębów i stopniowo zmienia charakter całego ekosystemu.

Pogarszająca się kondycja lasu może mieć znaczenie także dla ludzi. W części miejsc trzeba ograniczać dostęp ze względów bezpieczeństwa. W innych konieczne jest podejmowanie działań, które mają pomóc następnym pokoleniom drzew lepiej poradzić sobie w przyszłości. To dlatego leśnicy i naukowcy wspólnie analizują sytuację, monitorują stan drzew i sprawdzają różne warianty postępowania.

reklama

„Najważniejsze jest zrozumienie, że w przyrodzie nie istnieje jedno proste rozwiązanie. Wprowadzamy nowe pokolenia drzew, obserwujemy naturalne odnowienie dębów, testujemy różne sposoby przebudowy lasów i poszukujemy wspólnie takich rozwiązań, które pozwolą zachować przyrodniczą wartość tych lasów” — zaznacza dyr. Krzewina.

Jak podkreślono, to proces wymagający wiedzy eksperckiej i cierpliwości. W lesie skutki wielu decyzji można ocenić dopiero po kilkunastu albo kilkudziesięciu latach. Dlatego ważne jest łączenie wiedzy naukowej z doświadczeniem osób pracujących w terenie. „Chcemy, aby za dwadzieścia, pięćdziesiąt i sto lat kolejne pokolenia mogły spacerować po krotoszyńskich lasach i korzystać z wszystkich wartości, jakie nam mogą zaoferować.” — mówi dyr. Krzewina.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo