Zniszczona tama nie zatrzymała bobrów
W Nadleśnictwie Oborniki doszło do nietypowej sytuacji. Jak podaje portal zielona.interia.pl, nieznany sprawca zniszczył tamę wybudowaną przez bobry w lesie. Według opisu chodzi o teren Leśnictwa Wełna. Wszystko wskazuje na to, że celem było pozbycie się zwierząt z tego miejsca.
Plan jednak się nie powiódł. Bobrza rodzina pozostała na tym terenie mimo zniszczenia swojej budowli. Zwierzęta nie wycofały się z rejonu, choć najwyraźniej wcześniej komuś tam przeszkadzały. Leśnicy zwrócili uwagę, że sprawca bardzo się pomylił.
W miejsce jednej tamy powstało aż siedem nowych
Po zniszczeniu jednej tamy bobry przystąpiły do dalszej pracy. W zamian za jedną uszkodzoną budowlę powstało aż siedem nowych tam. To właśnie ten efekt szczególnie zwrócił uwagę leśników z Leśnictwa Wełna. Pokazał też, że zwierzęta były zdeterminowane, by zostać w tym miejscu.
Jak podkreślają leśnicy, działania bobrów doprowadziły do powstania rozlewiska. Dzięki temu woda została zatrzymana w lesie, co poprawiło retencję na tym obszarze. Leśnictwo zyskało w ten sposób "małą retencję", na którą w innych okolicznościach trzeba byłoby wydać znaczne środki.
Leśnicy widzą szkody, ale nie planują nowych nasadzeń
Bobry bywają kłopotliwe dla części ludzi. Potrafią niszczyć plony i wycinać młode drzewa. Tak było również w Leśnictwie Wełna, gdzie zwierzęta najpierw wycięły młode dęby, a później buki. Mimo to bilans ich obecności został oceniony przez leśników pozytywnie.
Leśnicy nie zamierzają prowadzić kolejnych nasadzeń w tym miejscu. Uznali bowiem, że korzyści z pracy bobrów na rzecz retencji są większe niż straty związane z wyciętymi drzewami. To dlatego cała sytuacja została przez nich odebrana z zadowoleniem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.