Atak ciastem na prezydenta Poznania. Są zarzuty dla dwóch osób

Opublikowano:
Autor:

Atak ciastem na prezydenta Poznania. Są zarzuty dla dwóch osób - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Mężczyzna w ciemnej kurtce idzie chodnikiem obok zabytkowego budynku z czerwonej cegły.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
AktualnościAtak ciastem na prezydenta Poznania ma dalszy ciąg. Zarzuty usłyszały dwie osoby wskazywane jako uczestnicy zdarzenia podczas sesji Rady Miasta. Jedna z nich ma odpowiadać za czynną napaść, druga za pomocnictwo. Obaj mężczyźni mają też odpowiadać za wykroczenie.
reklama

Zarzuty po incydencie podczas sesji Rady Miasta

Po zdarzeniu z udziałem prezydenta Poznania zarzuty usłyszały dwie osoby. Jak wynika z tekstu źródłowego, chodzi o Kamila S., zawodnika Muay Thai i trenera personalnego, oraz Patryka Sz., aktywistę lokatorskiego. To Kamil S. miał uderzyć Jacka Jaśkowiaka ciastem w trakcie sesji Rady Miasta. Patryk Sz. również ma odpowiadać w tej sprawie.

Kamilowi S. postawiono zarzut znieważenia funkcjonariusza publicznego i naruszenia nietykalności cielesnej. W tekście wskazano, że w tym przypadku mowa jest o czynnej napaści. Z kolei Patryk Sz. ma odpowiadać za znieważenie funkcjonariusza publicznego. W jego przypadku chodzi o pomocnictwo.

Grozi im do 3 lat więzienia

Obaj mężczyźni mają również odpowiadać za wykroczenie polegające na zakłócaniu porządku i spokoju w miejscu publicznym. Sprawcom grozi do 3 lat więzienia. Jak podano w tekście źródłowym, czyn został zakwalifikowany jako chuligański.

reklama

Rozbrat zabrał głos po ataku

Anarchiści z Rozbratu, którzy przyznali, że stoją za atakiem na prezydenta, wskazali, że uderzenie go ciastem to "bezpośrednia reakcja na brutalność prezydenta Jaśkowiaka stosowaną od lat wobec tych najgorzej usytuowanych mieszkańców Poznania". Dodali też, że była to "broń komediowa", a ich celem była krytyka brutalnej władzy Jaśkowiaka, a nie fizyczne skrzywdzenie człowieka.

Jak podkreśla Rozbrat: "- Śmietana na garniturze to nieszkodliwe działanie w porównaniu do realnej codziennej, systemowej przemocy poznańskiej władzy: pozbawiania ludzi dachu nad głową, tolerowania korupcji i nieprawidłowości w miejskich instytucjach oraz przerzucania kosztów złego zarządzania na zwykłych ludzi. Prawdziwą przemocą jest to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami urzędu."

reklama

W kolejnym oświadczeniu Rozbrat przekazał: "- Nasz działacz został natychmiast zatrzymany przez policję, która uniemożliwiła mu wypowiedź do obecnych na miejscu mediów. Sam Jaśkowiak nazwał protestujących "hołotą, którą trzeba usunąć z urzędu", a po powrocie na salę obrad skarżył się głównie na pobrudzony garnitur. Ten moment idealnie obnaża priorytety poznańskiej władzy - prezydenta bardziej martwi śmietana na ubraniu niż fakt, że jego polityka prowadzi do wzrostu kosztów życia i pogłębiania problemów społecznych w mieście -"

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo