Akt oskarżenia po pobiciu praktykantki, restaurator stanie przed sądem

Opublikowano:
Autor:

Akt oskarżenia po pobiciu praktykantki, restaurator stanie przed sądem - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Osoby w ciemnych kurtkach idą chodnikiem obok lokalu z zaparowanymi szybami na miejskiej ulicy wieczorem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
AktualnościAkt oskarżenia trafił do sądu w sprawie z Obornik, gdzie restaurator miał uderzyć 15-letnią praktykantkę i ją wyzywać. Śledczy zdecydowali, że czyn będzie ścigany z urzędu. Oskarżony nie przyznaje się do winy.
reklama

Sprawa z Obornik trafiła do sądu

Do zdarzenia doszło w Obornikach. W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać, jak 15-letnia Nadia jest bita po głowie przez restauratora, u którego odbywała praktyki. Materiał zarejestrowali jej koledzy. Jak wynika z opisu sprawy, mężczyzna miał nie tylko uderzyć nastolatkę, ale też ją wyzywać.

Ojciec 15-latki zgłosił sprawę policji w trybie oskarżenia prywatnego. Policjanci zwrócili się jednak do prokuratury, by sprawca był ścigany z urzędu. Prokuratura przychyliła się do tego wniosku. Teraz do sądu skierowano akt oskarżenia.

Prokuratura: oskarżony nie przyznaje się do winy

Jak przekazała prokuratura, sprawa została objęta ściganiem z urzędu po analizie materiału dowodowego zgromadzonego przez policję. Oskarżony ma odpowiedzieć przed sądem za naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonej. Nie przyznaje się do winy. Za ten czyn grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

reklama

Jak poinformował prokurator Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu: "Po zapoznaniu się dowodami zebranymi przez policję, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Obornikach objął powyższy czyn ścigany z oskarżenia prywatnego, ściganiem z urzędu. Oskarżony odpowie przed sądem za naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonej. Nie przyznaje się do winy. Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

Tak restaurator tłumaczył swoje zachowanie

Wcześniej restaurator odniósł się do sprawy w rozmowie z Radiem Poznań. Mówił, że 15-letnia dziewczyna wpuściła do pokoju socjalnego kolegów, a on nie został wpuszczony do środka, gdy próbował wejść. Według tej relacji ostatecznie dostał się do pomieszczenia, po czym miał „dotknąć” nastolatkę w głowę i zwyzywać osoby obecne w pokoju.

reklama

W rozmowie z Radiem Poznań mężczyzna powiedział, że nie żałuje swojego zachowania i dodał: "nie będzie gówniara mną zamiatać".

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo